Jeśli żyjesz w zgodzie ze swoim psychologicznym BHP wszystko współgra i przepływa ze sobą.

Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że wszystkie części „psychologicznego BHP” o których ostatnio wspominałam, działają ze sobą w integracji 😊

Po tym poznasz, że są naprawdę Twoje – spójne z Tobą.

Ale… czy muszą być wygodne od początku?

Oczywiście, że NIE! Im bardziej niewygodne tym bardziej potrzebują uwagi i zaopiekowania się nimi.

Budowanie zintegrowanego systemu samo-ochrony wymaga pracy, czasu i zaangażowania.

Nie przejmuj się, jeśli te zasady brzmią dla Ciebie na początku obco lub są trudne do zrealizowania.
Daj sobie czas nauczyć się tego, co pozwoli Ci zaopiekować się sobą.

Być może myślisz czytając o tych zasadach –
tak! To jest niezbędne – ale jak się do tego zabrać?
Czy jestem wystarczająco silna/y by to zrobić?
A może wiesz, że brakuje Ci odwagi?
A może wiedzy na swój własny temat?

Zaczyna się w myślach dialog Twoich przekonań związany z tym, co powiedzą inni gdy zacznę odmawiać, stawiać granice, dbać o siebie?

Wykonując zawód pomagacza na pierwszym planie masz przecież wizję misji i chęć niesienia pomocy.
To bez wątpienia niezbędny element Twojej pracy i wszelkich działań jakie podejmujesz.

Na początku i na końcu tej misji jesteś jednak Ty sam/a. Czy wiesz kim jesteś? Jakim terapeutą chcesz być?

Twoją ogromną mocą i narzędziem pracy jest Twoja osobowość.
Twoja osobowość tak, jak zasady którymi chcesz żyć i pracować wymaga integracji.

Co to znaczy? ⤵️⤵️⤵️

🔴 Każda część Twojej osobowości musi być przez Ciebie rozpoznana i nakierowana na to, by Tobie służyć, a nie przeszkadzać.

Kim jesteś

➡️Zbiorem Twoich części „JA”.
Te części to nic innego jak Twoje doświadczenia i emocje związane z tymi doświadczeniami.
To Twoja historia.

Bez Ciebie nie ma misji.
Bez Ciebie misja jest pustym sloganem rozmywającym się przy pierwszej lepszej wątpliwości, trudności lub porażce.

Wtedy łatwo stwierdzić o sobie: „ja się do tego nie nadaję, nie jestem skutecznym terapeutą, nie umiem pomagać”.
I wiesz co…. ? Gdy nie znasz swoich części „JA” – to niestety masz rację.

Wtedy Twoja część sabotująca przejmie nad Tobą kontrolę i pozamiatane.

Jeśli tej części dobrze nie rozpoznasz, to ona wejdzie w Twoją pracę i Cię wykończy absolutnie i totalnie.

Będziesz podejmować z tą częścią walkę, ale to nierówna gra jeśli nie znasz przyczyn które spowodowały, że ta część się pojawiła.
Gdy ją rozpoznasz i będziesz wiedział/a, jak się z nią obchodzić, jakie emocje ta część przeżywa, kiedy pojawiła się po raz pierwszy i odważysz się przepracować swoją własną historię, to wtedy następuje integracja, a Ty jako pomagacz jesteś świadomy, co Twoje części mogą napsuć w Twoich myślach czy też decyzjach.

Tylko wtedy jesteś gotów, by pracować w sposób zintegrowany.

Dlatego właśnie terapeucie (i każdemu innemu „pomagaczowi”) niezbędna jest psychoterapia.

Uznałam dawno temu, że szczególnie przed sobą samą, ale też przed każdym moim pacjentem podejmuję zobowiązanie utrzymywania własnej integracji.

W który punkt psychologicznego BHP to się wpisuje?

W absolutnie KAŻDY❗️🤗

To jak? Jesteś gotowa/y pracować nad własną integracją?
Może już nad nią pracujesz?
Jeśli możesz i zechcesz podziel się tym w komentarzu lub w wiadomości prywatnej 📨

#mojeAntidotum